Siemionowski nie powinien pojawić się w Londynie!

Źródło: SPORT.TVP.PL

– Występ Piotra Siemionowskiego był żaden. Tak przygotowany zawodnik nie powinien pojawić się na igrzyskach – mówi stanowczo prezes Polskiego Związku Kajakowego Józef Bejnarowicz.

Piotr Siemionowski był największym rozczarowaniem wśród kajakarzy (fot. Getty) Piotr Siemionowski był największym rozczarowaniem wśród kajakarzy (fot. Getty)

Prezes Bejnarowicz przed wyjazdem do Londynu zapowiadał cztery medale. Skończyło się na jednym. Brąz wywalczyły Beata Mikołajczyk i Karolina Naja w wyścigu K2 na 500 metrów. - Liczyłem na sukces w Londynie, ponieważ wszystko wskazywało na to, że stać nas na medale. Przynajmniej cztery krążki były w naszym zasięgu. Dwa razy byliśmy bardzo blisko, skończyło się na dwóch czwartych miejscach. Jednym trzecim... i jednym żadnym. Występu Piotra Siemionowskiego inaczej nazwać nie mogę. Tak przygotowany zawodnik nie powinien się tam pojawić - mówi Bejnarowicz.

- Nie wiem co się stało z Piotrkiem. W jego przypadku zaszkodziła chyba indywidualizacja przygotowań. Praca w zespole wyszła lepiej naszym zawodniczkom. Na przykład Karolina Naja nie była brana pod uwagę przy ustalaniu Klubu Polska - Londyn 2012, a medal zdobyła - dodaje.

Obok Siemionowskiego, murowanym faworytem do medalu była Marta Walczykiewicz, która bardzo przeżyła swoje piąte miejsce w wyścigu finałowym. - Rozmawiałem z Martą po zawodach w Londynie. Była załamana, nie potrafiła odpowiedzieć, co się wydarzyło - po prostu stanęłam - mówiła - zdradza prezes Bejnarowicz.

Czy prezes Polskiej Związku Kajakowego zmieniłby coś, gdyby jeszcze raz mógł nadzorować przygotowania do igrzysk? - W grudniu są nowe wybory w PZKaj, więc nie wiem, czy będę miał możliwość do poprawki czegokolwiek. Wiem jednak, że gdybym ja i trenerzy kadry olimpijskiej mieli możliwość skorzystania z zespołu wsparcia składającego się z wysokiej klasy lekarzy, psychologów, analityków mielibyśmy całkiem inny obraz aktualnej sytuacji - zakończył Józef Bejnarowicz.