Mikołajczyk: dodajecie mi skrzydeł!

Źródło: PAP/SPORT.TVP.PL | Autor: dp

Medalistka igrzysk w Londynie Beata Mikołajczyk, która wraz z Karoliną Nają zdobyła brąz w kajakarskiej dwójce na dystansie 500 m, wróciła do Bydgoszczy. Zawodniczkę witały władze miasta, działacze i koledzy z klubu UKS Kopernik oraz dziennikarze.

Karolina Naja i Beata Mikołajczyk na olimpijskim podium (fot. Getty Images) Karolina Naja i Beata Mikołajczyk na olimpijskim podium (fot. Getty Images)

Przywitano ją w bydgoskim Pałacu Młodzieży, gdzie ma siedzibę klub kajakarki. Życzeń, radości i gratulacji nie było końca.

– Chciałam wam wszystkim serdecznie podziękować. Dodajecie mi skrzydeł, dodajecie energii. Szczególnie chcę podziękować mamie i tacie – gdyby nie wy, mnie tu by nie było. Także trenerowi Rakowskiemu, który 16 lat temu okłamał mnie i powiedział, że nasza Brda jest naprawdę taka czysta i fajna – powiedziała ze łzami w oczach brązowa medalistka z Londynu.

Jej walkę o medal na specjalnie zorganizowanej w Bydgoszczy z okazji igrzysk Wyspie Olimpijskiej śledziły władze miasta, klubu oraz kibice.

– Zaskoczona byłam, gdy przyszliśmy na Wyspę Młyńską, zwaną podczas igrzysk Olimpijską, że tak dużo ludzi chciało oglądać zmagania Beaty. Pomyślałam sobie, że skoro takie grono dopinguje i trzyma kciuki, to musi się udać. I faktycznie tak było – wspominała prezes UKS Kopernik Bydgoszcz Henryka Teliżyn.

Gratulacje zawodniczce składał także Sebastian Chmara, obecnie zastępca prezydenta Bydgoszczy, kiedyś lekkoatleta, złoty medalista halowych mistrzostw Europy (1998) i świata (1999) w siedmioboju.

– Patrzę na Beatę i w pełni zgadzam się z tym, co usłyszałem przed chwilą. Ktoś powiedział, że ona jest taka prawdziwa, taka nasza. Chciałbym oficjalnie i po ludzku pogratulować, bo tylko ludzie, którzy siedzą w sporcie, wiedzą, co to znaczy wyjechać na igrzyska, nie mówiąc o wejściu do finału, a już w ogóle o zdobyciu w tym finale medalu. Trzeba mieć dobry dzień, trzeba być skoncentrowanym. Tak zdobyła medal Beata – powiedział.

Do pełni szczęścia bydgoskiej kajakarce brakuje tylko złota, o które, jeśli tylko zdrowie i siły pozwolą, zamierza walczyć na kolejnych igrzyskach w Rio de Janeiro.