Brazylia znalazła winnego. Rafael w ogniu krytyki

Źródło: GOAL.COM/SPORT.TVP.PL | Autor: mle

Reprezentacja Brazylii sensacyjnie przegrała 1:2 z Meksykiem w finale turnieju olimpijskiego w Londynie. Choć zawiódł cały zespół, to największa fala krytyki spadła na Rafaela da Silvę, który zawinił przy pierwszym straconym golu.

Prawy obrońca Manchesteru United przez cały turniej był pewnym punktem swojego zespołu, ale już w 28. sekundzie finałowego starcia popełnił bardzo kosztowny błąd. Brazylijczyk źle podał piłkę do swojego partnera, a ta trafiła pod nogi Oribe Peralty, który skierował ją do siatki. To zdarzenie skomentowała Brazylijska federacja.

"Rafael wie, że popełnił błąd, który pozwolił rywalom objąć prowadzenie w olimpijskim finale w Londynie" – napisano na stronie internetowej związku. "Jednakże błędy są po to, by je naprawiać. Później, gdy emocje już opadną, piłkarz z pewnością popatrzy na to z innej perspektywy i wyciągnie wnioski. Pomyłki są rzeczą ludzką."

W Brazylii to opinia bez precedensu. Wcześniej trener Mano Menezes, który również spotkał się z krytyczną oceną, powiedział, że jego drużyna nie była w stanie doprowadzić do wyrównania. Z kolei Neymar podkreślił, że odpowiedzialność za porażkę spoczywa na całym zespole.

Czytaj także: Oscar: nie przegraliśmy przez jedną okazję