Tietuchin: mam wreszcie złoto i mogę odejść

Źródło: FIVB | Autor: Rafał Dybiński

Siergiej Tietuchin i jego koledzy z siatkarskiej reprezentacji Rosji wciąż nie mogą uwierzyć w to, co się stało podczas olimpijskiego finału z Brazylią.

Zagrywki Siergieja Tietuchina odwróciły losy meczu o złoto w Londynie (fot. Getty Images) Zagrywki Siergieja Tietuchina odwróciły losy meczu o złoto w Londynie (fot. Getty Images)

Sborna dość łatwo (do 19 i do 20) przegrała dwa pierwsze sety, a w trzecim Canarinhos prowadzili już 22:19! Po zbiciu Dmitrija Muserskiego na zagrywce pojawił się jednak Siergiej Tietuchin, dzięki którego świetnym i mocnym serwisom Rosjanie doprowadzili do gry na przewagi i wygrali przełomową trzecią partię. W kolejnych dwóch, w tym tie-breaku, Brazylijczycy nie mieli już zbyt wiele argumentów na fantastyczną grę w obronie rywali i Rosjanie zasłużenie zwyciężyli 3:2.

Myślę, że muszą upłynąć jeszcze dwa, trzy dni, zanim w pełni zrozumiemy jak tego dokonaliśmy. Emocje ciągle w nas kipią - nie kryje po spotkaniu z Canarinhos 36-letni Tietuchin. – Niektórzy na trybunach w tej pięknej hali już w nas nie wierzyli i opuścili finał jeszcze w trakcie drugiego seta! Ci jednak, co zostali, zostali przez nas nagrodzeni za ich wsparcie. Pokazaliśmy prawdziwy charakter - podsumował zmagania w Earls Court doświadczony siatkarz.

Grałem na pięciu igrzyskach i Rosja zawsze miała silny zespół, który był w stanie sięgnąć po złoto. Tylko w Atlancie zawiedliśmy, ale Włosi i Holendrzy byli wtedy dla nas naprawdę za mocni. Tak czy inaczej, wiem już jak smakuje złoto i mogę ze spokojem odejść - ujawnił jeden z bohaterów turnieju siatkarzy.