" Gawlikowską stać na medal"

Źródło: PAP/pb

– Sylwię Gawlikowską stać na pierwszą ósemkę, czyli... medal, bo tak wyrównana jest czołówka – przyznał drużynowy mistrz olimpijski z Barcelony Dariusz Goździak. W igrzyskach w Londynie wystartuje troje polskich pięcioboistów nowoczesnych.

Gawlikowska może wrócić z Londynu z medalem (fot.pentathlon.org.pl) Gawlikowska może wrócić z Londynu z medalem (fot.pentathlon.org.pl)

– Minęło 20 lat od największego sukcesu w historii polskiego pięcioboju - Arkadiusz Skrzypaszek zdobył olimpijskie złoto indywidualnie oraz zespołowo z panem i Maciejem Czyżowiczem.
Dariusz Goździak: Nigdy nie zapomnę tego dnia, ciężko pracowałem przez 14 lat w ośrodku w Drzonkowie, aby w Barcelonie stanąć wraz z Arkiem i Maćkiem na upragnionym dla każdego sportowca najwyższym stopniu podium. Miałem 30 lat, byłem doświadczonym zawodnikiem, ale na igrzyskach startowałem po raz pierwszy.

– Jak zmieniła się pana ukochana dyscyplina sportu przez dwie dekady?
– Pięciobój w Londynie będzie zupełnie inny niż ten z Hiszpanii. Startuje się jednego dnia, a rywalizuje 36, a nie 66 zawodników. Walka na szermierczej planszy do jednego trafienia w czasie jednej minuty, kiedyś były trzy. Pływa się na 200, a nie na 300 metrów. Jazda konna to teraz mniej skoków przez przeszkody, jednak zasady są takie same, trzeba zdobyć jak najwięcej punktów wielobojowych.

– I przechodzimy do kombinacji, której za pana czasów nie było.
– To duża zmiana. Lider po trzech konkurencjach startuje jako pierwszy do kombinacji. Czyli konkurencji łączącej bieg ze strzelaniem. Zaczyna się od dobiegnięcia około 20 metrów na stanowisko strzeleckie, gdzie trzeba oddać pięć celnych strzałów, podobnie jak w biatlonie. Trafia się z pistoletów z wiązką laserową. Potem biegnie się kilometr i znowu strzela. Takie rundy są trzy. Zwycięża ten, który pierwszy minie linię mety.

– Największe szanse ma Sylwia Gawlikowska, wcześniej znana pod nazwiskiem Czwojdzińska?
– Jest doświadczoną zawodniczką, była już szósta w igrzyskach (w Atenach). Stać ją na pierwszą ósemkę, a to oznacza, że równie dobrze może być medal. Z pierwszej piętnastki każda zawodniczka jest w stanie triumfować. Zależy od dyspozycji dnia, jak się ułoży turniej szermierczy, bo w nim zabiera się punkty przeciwnikowi. Ważna też jest jazda konna, bo konie zawsze bywają na różnym poziomie. Jeśli będą solidne, będą liczyły się tylko umiejętności sportowca. Trzeba też, co oczywiste, dobrze pływać, biegać i strzelać na zmęczeniu. Do tego dochodzą emocje, odporność psychiczna.

– Do Londynu przyjechali również Katarzyna Wójcik i Szymon Staśkiewicz.
– Kasia również ma spore doświadczenie, jest przed trzydziestką, czyli w podobnym wieku jak ja w Barcelonie. Więc wszystko jest możliwe... U Szymona też widzę podobieństwo do mnie, choć nie pod względem wieku, bo on jest młodszy. Obaj nie zaczynaliśmy od pływania, dlatego Staśkiewicz musi nadrabiać w innych konkurencjach, co nie jest łatwe. Wierzę, że każdy z tej trójki sprawi niespodziankę i tego im życzę. Fajnie byłoby, gdyby wprowadzono do programu olimpijskiego rywalizację sztafet. Dodałaby takiej drużynowej atmosfery do zawodów.

– Niemal w ostatniej chwili z listy olimpijczyków wypadł Łukasz Klekot.
– Wychodzi brak profesjonalizmu. Dzisiaj sam zawodnik musi trzy razy przeczytać składy odżywek, a najlepiej poradzić się lekarza prowadzącego daną dyscyplinę. Są listy różnych suplementów w sprawdzonych firmach. Tylko te można stosować, aby się wspomóc w tak ciężkim treningu.