Rosjanki były bliskie ideału

Źródło: SPORT.TVP.PL | Autor: AB

Natalia Iszczenko i Swietłana Romaszina zdobyły złoty medal w pływaniu synchronicznym podczas igrzysk w Londynie. Bożena Niewitecka, wiceprezes Autonomicznego Komitetu Pływania Synchronicznego, była pewna, że rosyjski duet potwierdzi swoją dominację w tej dyscyplinie.

Swietłana Romaszina i Natalia Iszczenko nie miały sobie równych (fot. Getty Images) Swietłana Romaszina i Natalia Iszczenko nie miały sobie równych (fot. Getty Images)

– Moje przewidywania sprawdziły się w stu procentach. Ale wynika to ze specyfiki dyscypliny, w której określony poziom osiąga się przez lata – komentuje wyniki Niewitecka.

– W pływaniu synchronicznym rzadko jesteśmy świadkami niespodzianek. To nie podnoszenie ciężarów, gdzie błąd może wyeliminować faworyta z walki o medal. To dyscyplina techniczna, często porównywana do łyżwiarstwa figurowego. Tam jednak, ze względu na skoki, istnieje większe ryzyko – tłumaczy.

Zgodnie z oczekiwaniami, o kolejne miejsca podium walczyły Hiszpanki i Chinki, które zdobyły odpowiednio srebrny i brązowy medal. – O zaskoczeniu możemy mówić jedynie w przypadku amerykańskiego duetu, który zajął dopiero 11. pozycję – mówi Bożena Niewitecka.

Wiceprezes AKPŁS uważa, że podobny układ może być w rywalizacji drużyn. – Rosja jest oczywiście kompletna. Pytanie: kto zajmie drugie i trzecie miejsce? Chiny i Hiszpania mogą zamienić się tutaj pozycjami – twierdzi.

W pływaniu synchronicznym w Londynie, w którym rywalizują wyłącznie panie, do rozdania są dwa komplety medali. W sobotę 10 sierpnia powalczą o nie 8-osobowe zespoły.