Rosjanie i Argentyńczycy pozytywnie zaskakują

Źródło: SPORT.TVP.PL

Koszykarze zakończyli w poniedziałek fazę grupową turnieju olimpijskiego w Londynie. Postawą Amerykanów nikt nie jest zaskoczony. Zaskakują natomiast Rosjanie, którzy wygrali grupę B. – Sborna pokazała, że będzie się liczyć. Ich gra zaskakuje. Namieszają w fazie pucharowej – uważa Arkadiusz Koniecki, trener i ekspert telewizyjny.

– Kompletnie nie jestem zaskoczony postawą Amerykanów. Tak jak mówiłem przed turniejem, ich przewaga nad pozostałymi drużynami jest zbyt duża, żeby mógł im ktoś zagrozić – uważa były trener reprezentacji Polski koszykarzy i koszykarek.

Najbliżsi sprawienia niespodzianki byli Litwini, którzy ostatecznie musieli uznać wyższość Dream Teamu. – To jest turniej. Nawet najlepszym zespołom zdarza się słabszy dzień. Wydaję mi się, że w rywalizacji z Litwą, taki właśnie mieli Amerykanie. Widać to także po postawie naszych siatkarzy, którzy grają nierówno – zauważa Koniecki, dla którego najciekawszą parą ćwierćfinałową będzie rywalizacja południowoamerykańska.

– Mecz Brazylii z Argentyną powinien być najciekawszy. Te dwie drużyny mają sobie wiele do udowodnienia. Ja jednak stawiam na ekipę Manu Ginobilego i reszty. Argentyna obok Rosji to najlepiej grający zespół w Londynie. Oczywiście oprócz Amerykanów, którzy są poza wszelką konkurencją.

Kto zatem może zaszkodzić Dream Teamowi? – Rosjanie to największe zaskoczenie do tej pory. Mogą namieszać w fazie pucharowej. Drabinka się tak ułożyła, że to oni mogą zagrać w finale z Amerykanami. Wcześniej jednak będą musieli pokonać Hiszpanów, którzy mimo dwóch porażek, nadal mogą się liczyć w walce o finał – twierdzi Arkadiusz Koniecki.