Prudel: to nie jest najważniejszy mecz w karierze

Źródło: PZPS.PL | Autor: pb

Olimpijski turniej siatkarzy plażowych wkroczył w decydującą fazę. Grzegorz Fijałek (Delic Pol Norwid Częstochowa) i Mariusz Prudel (TS Volley Rybnik) w poniedziałek zagrają z Brazylijczykami Alisonem Cerutti i Emanuelem Rego o półfinał turnieju olimpijskiego. - W tej fazie rywalizacji nie da się już spotkać łatwych przeciwników. Nasz duet znalazł się w ósemce najlepszych i mogły się trafić już tylko wyselekcjonowane pary. Grzegorz z Mariuszem na pewno zagrają bez kompleksów - powiedział ich olimpijski opiekun Andrzej Warych.

Polacy liczą na pokonanie utytułowanych rywali (fot. PAP/EPA) Polacy liczą na pokonanie utytułowanych rywali (fot. PAP/EPA)

To będzie niezwykle ważny mecz dla polskiej pary, która w swoim debiucie olimpijskim dotarła już do ćwierćfinału. Polscy zawodnicy podchodzą jednak bardzo spokojnie do kolejnego pojedynku, nie traktując go w kategoriach "meczu życia".

- To ważny mecz, ale myślę, że jeszcze nie najważniejszy. Mam nadzieję, że nasza kariera jeszcze trochę potrwa i takich pojedynków, będzie jeszcze sporo w naszym życiu. Póki co, nie traktujemy awansu do ćwierćfinału w kategoriach sukcesu czy osiągnięcia planu minimum. Takie myślenie mogłoby się tak naprawdę okazać dla nas porażką – powiedział Prudel po niedzielnym treningu.

W niedzielę polska para miała dwa treningi. - Sporo czasu spędziliśmy w autobusie z wioski i do wioski. Nadprogramowy czas jazdy został spowodowany wyznaczeniem w okolicach miejsca rozgrywania turnieju siatkówki plażowej trasy biegu maratońskiego kobiet – dodał Andrzej Warych. W czasie drugich zajęć trener nie wiedział jeszcze jak będzie z poniedziałkowym rannym treningiem. - Być może zdecydujemy się tylko na poranny rozruch – powiedział Andrzej Warych.

Rywale Polaków obecnie zajmują drugie miejsce w światowym rankingu. Brazylijczyków wyprzedzają tylko Amerykanie – Jacob Gibb i Sean Rosenthal, z którymi Prudel i Fijałek wygrali w fazie grupowej.

Oglądaliśmy ich mecz 1/8 finału z Niemcami w telewizji. Cóż można powiedzieć - grają perfekcyjną siatkówkę. Alison robi kawał roboty na siatce, jest wysoki, ma bardzo dobry blok. W ataku też są mocni. Nam pozostaje tylko zagrać na 100 procent w każdym elemencie. Bilans naszych spotkań na razie jest niekorzystny 0-2, ale może do trzech razy sztuka. Igrzyska to w końcu najlepsza okazja by ich pokonać– mówi Fijałek.

Andrzej Warych dodaje, że jak ulegniemy to tylko po twardym boju. – Na pewno nasi zawodnicy znają swoją wartość i przystąpią do gry maksymalnie skoncentrowani - powiedział trener polskiego duetu.

TRANSMISJA ĆWIERĆFINAŁOWEGO MECZU POLAKÓW OD 19.00 NA LONDYN2012.TVP.PL I NA TVP2