Murray – Federer: rewanż za Wimbledon na Wimbledonie

Źródło: SPORT.TVP.PL | Autor: KŻ

W walce o złoty medal tenisowego turnieju olimpijskiego kibiców czeka powtórka z niedawnego finału Wimbledonu. Wówczas na korcie centralnym królował Roger Federer. W niedzielę Szwajcar znów zmierzy się z Andym Murrayem. Czy tym razem lider światowego rankingu także okaże się lepszy od nadziei Brytyjczyków?

Czy Andy Murray spełnie marzenia kibiców i pokona Rogera Federera? (fot. Getty Images) Czy Andy Murray spełnie marzenia kibiców i pokona Rogera Federera? (fot. Getty Images)

Transmisja z finału turnieju tenisowego Andy Murray – Roger Federer w TVP2 i SPORT.TVP.PL od 15.00!


W sobotę Serena Williams rozbiła Marię Szarapową i zdobyła złoty medal. Skompletowała tym samym Karierowego Złotego Wielkiego Szlema (zwycięstwa w czterech turniejach Wielkiego Szlema i złoto olimpijskie w singlu). W niedzielę przed taką szansą stanie Federer. Szwajcar będzie miał jednak trudne zadanie. Andy Murray jest w znakomitej formie. W półfinale pokonał Novaka Djokovicia i przed decydującym meczem nie jest bez szans. Szczególnie, że to on przystąpi do tego pojedynku świeższy.

Zmęczenie mistrza

Roger Federer miał ogromne trudności z awansem do finału. Jego spotkanie z Juanem Martinem del Potro trwało ponad cztery godziny. W decydującym secie tenisiści rozegrali aż 36 gemów. Szkot z kolei potrzebował równo dwóch godzin do pokonania byłego lidera rankingu ATP Novaka Djokovicia.

Podzielone sympatie kibiców?

W niemal wszystkich spotkaniach rozgrywanych na kortach Wimbledonu kibice żywiołowo dopingują Federera. Szwajcar jest ulubieńcem londyńskich fanów. Trudno się dziwić, w Wimbledonie triumfował siedem razy. Imponuje piękną, ofensywną grą, wspaniałym serwisem i akcjami pod siatką. W niedzielę trybuny nie będą jednak po jego stronie.

Andy Murray jest największą gwiazdą brytyjskiego tenisa. Gdy doszedł do finału tegorocznego Wimbledonu wszyscy kibice na Wyspach mieli nadzieję, że wreszcie reprezentantowi gospodarzy uda się zwyciężyć w tym prestiżowym turnieju. Wtedy na jego drodze stanął genialny Szwajcar.

W niedzielę Murray stanie przed okazją do rewanżu. Wydaje się, że wreszcie dorósł do wielkich zwycięstw. Gdzie ma sięgnąć po największy sukces w karierze, jeśli nie na kortach Wimbledonu? Najważniejsze będzie, aby Szkota zachował zimną krew i wytrzymał presję związaną z oczekiwaniami kibiców. Jeśli mu się to uda stać go na sprawienie niespodzianki i pokonanie króla trawy.

Według wielu ekspertów Federer jest najlepszym tenisistą w historii. Rekordowe 17 tytułów wielkoszlemowych, najdłuższy czas spędzony na szczycie rankingu, sześć zwycięstw w turniejach ATP World Tour Finals. Jego osiągnięcia mówią same za siebie. W dorobku brakuje mu tylko złota w olimpijskim singlu. W deblu już go ma, przed czterema laty w Pekinie był najlepszy w parze ze Stanislasem Wawrinką.

Niezależnie od tego, kto wygra w niedzielnym finałem jedno jest pewne. Zwycięzca tego meczu na stałe wpisze się do historii tenisa.