Nie mogę w to uwierzyć

Magdalena Piekarska była największą nadzieją polskiej szermierki na medal w Londynie, a przegrała już pierwszą walkę. – Przyjechałam po więcej. Jestem na siebie zła – powiedziała.

Szermierka Szermierka

Piekarska była drugą w historii polską szpadzistką na igrzyskach olimpijskich. Do stolicy Wielkiej Brytanii jechała z wielkim apetytem na sukces, tym bardziej, że wydawało się, iż fortuna sprzyja Polce przydzielając jej jako pierwszą rywalkę Szwajcarkę Tiffany Geroudet.

Cieszyłam się z wyników losowania, bo Szwajcarka mi pasowała. Zawsze toczymy wyrównane boje, poprzednio na turnieju w Sydney to ja wygrałam. No ale teraz jest porażka, co zrobić... – powiedziała ze smutkiem po porażce 14:15 w 1/16 finału.

Nasza zawodniczka przyznała, że mogła w końcówce walki zrobić więcej. – Gdybym przy stanie 14:14 zrobiła rzut, pewnie bym trafiła. Więc jestem zła na siebie, że nie zaryzykowałam ostatniego natarcia – stwierdziła. – Nie mogę uwierzyć w to, co się stało. Przyjechałam po więcej… – zakończyła.