Zostałem zrobiony na szaro

Źródło: SPORT.TVP.PL

Szpadzista Radosław Zawrotniak nie krył rozczarowania słabym występem olimpijski. Polak odpadł już po pierwszej walce. – Zostałem zrobiony na szaro i muszę jechać do domu – przyznał z goryczą.

Szermierka Szermierka

Zawrotniak zapowiadał, że w Londynie powalczy o złoto, tymczasem przegrał już w 1/16 finału ze startującym w barwach Senegalu Francuzem Alexandrem Bouzaidem. – Przeciwnik był dla mnie nietypowy – niski i leworęczny, a zazwyczaj z takimi się nie spotykam. Ma na mnie sposób, jeszcze nigdy z nim nie wygrałem – powiedział Polak.

Według naszego szpadzisty, przyczyna porażki nie tkwi w przygotowaniach. – Czułem się bardzo dobrze. Wierzyłem w sukces. Nie jestem w stanie w tej chwili dokładnie zanalizować tej walki. Wydaje mi się, że przegrałem ją taktycznie, przez różne sztuczki i sposoby rywala, a nie przez błędy w przygotowaniu – powiedział. – Zostałem zrobiony na szaro i muszę jechać do domu – dodał.

Zawrotniak odniósł się także do sytuacji, w jakiej znalazła się jego dyscyplina. – Włodarze z ministerstwa i Związku na wszystkim znają się najlepiej, więc na pewno odpowiedzą nam na te zagadkowe pytania, co się dzieje z polską szermierką – ironizował. – Zawodnik z Egiptu – kraju szermierczo nieistniejącego – sięgnął po srebro. A my z trenera, który go prowadzi zrezygnowaliśmy. Nie jestem władny tego teraz oceniać, ale pojętny kibic wie, o co chodzi – zakończył.