Mateusiak wciąż wierzy w awans

Źródło: IAR

Nadieżda Zięba i Robert Mateusiak w drugim swoim występie w rywalizacji mikstów w olimpijskim turnieju w badmintonie ulegli duńskiej parze Joachim Fischer / Christinna Petersen. – To był bardzo trudny mecz, ale można było osiągnąć lepszy wynik – twierdzi reprezentant Polski.

Nadieżda Zięba i Robert Mateusiak (fot. Getty Images) Nadieżda Zięba i Robert Mateusiak (fot. Getty Images)

W pierwszym secie polska para przegrała aż 9:21. – Po tym secie wiedzieliśmy, że drugiego już tak nie możemy zagrać. Przespaliśmy go, wszystko robiliśmy na sztywno, ale to też nas podrażniło. Na drugą część gry wyszliśmy mocno wkurzeni i graliśmy zdecydowanie lepiej. Mieliśmy lepszą stronę boiska i staraliśmy się narzucić swój styl gry, kontrolować lotkę – mówi Mateusiak.

Mecz rozstrzygnął się w trzeciej części spotkania. – Na lepszej dla nas stronie nie potrafiliśmy zagrać tego co w drugim secie i z 11:9 dla nas zrobiło się nagle 11:13. Później przy 16:16 Duńczycy mieli dużo szczęścia. My wzięliśmy duży aut z tyłu, a także jeden z rywali zagrał ramą i po siatce lotka spadła na naszą stronę. To chyba była kluczowa akcja meczu, bo nie potrafiliśmy się po niej pozbierać, a Duńczycy złapali wiatr w żagle – mówi reprezentant Polski, który jednak wciąż wierzy w awans do kolejnej fazy turnieju.

O tym, czy polska para wywalczy awans do ćwierćfinałów turnieju olimpijskiego, zadecyduje pojedynek z duetem, Grace Gao / Toby Ng . – Trzeba się skupić wygrać z Kanadyjczykami i wyjść z drugiego miejsca z grupy – kończy Mateusiak.