Pięciokrotna mistrzyni świata rywalką Michalczuk

Źródło: PAP/msk

Pięciokrotna mistrzyni świata Mary Kom z Indii będzie rywalką Karoliny Michalczuk (Paco Lublin) w 1/8 finału kategorii muszej (51 kg) olimpijskiego turnieju bokserskiego. Losowanie par odbyło się w piątek w Londynie.

Boks kobiet zadebiutuje na igrzyskach w Londynie (fot. PAP/Andrzej Grygiel) Boks kobiet zadebiutuje na igrzyskach w Londynie (fot. PAP/Andrzej Grygiel)

Śledź zmagania jedynej polskiej pięściarki w Londynie na żywo w SPORT.TVP.PL!


Polka nie mogła trafić gorzej, choć w gronie faworytek wymienia się też Chinkę Ren Cancan i reprezentantkę gospodarzy Nicolę Adams. 33-letnia Michalczuk ma w dorobku cztery medale mistrzostw świata (w tym złoty z 2008 roku) i pięć mistrzostw Europy (dwa z najcenniejszego kruszcu - 2005 i 2009); na zakończenie kariery chciała zdobyć medal igrzysk.

Boks kobiet dopiero debiutuje w rodzinie olimpijskiej. Na razie tylko w trzech kategoriach (51, 60 i 75 kg), w których wystąpi 36 zawodniczek. Michalczuk ma podwójnie trudne zadanie - broni honoru polskiego boksu; żaden z mężczyzn nie zdobył kwalifikacji. Losowanie miała fatalne, bowiem Kom przez jedenaście lat (2001-2012) nie przegrała żadnej walki w MŚ, a pięć tytułów z rzędu ma swoją wymowę. Dopiero w maju uległa Adams w ćwierćfinale MŚ w Chinach.

Na łamach hinduskiej prasy Chungneijang Mery Kom Hmangte, bo tak naprawdę nazywa się rywalka Polki, również zapowiada rozstanie z boksem. Ma 29 lat, ale urodziła już dwoje dzieci (chłopcy) i im chce się poświęcić. To drobna kobieta, o wzroście 158 cm; jeszcze parę sezonów temu ważyła 45 kg. Gdy zapadła decyzja, że pięściarstwo kobiet trafi na igrzyska, stało się jasne, że musi przybrać na wadze. Inne z zawodniczek, jak Michalczuk (na początku kariery rywalizowała w kat. 57 kg) musiały z kolei zgubić kilogramy.

Do tej pory obie nie walczyły ze sobą ani razu. Znają się z wielkich imprez, ale tylko z ceremonii otwarcia i oficjalnych ważeń. Do pierwszego starcia dojdzie 5 sierpnia w londyńskiej hali ExCel, a lepsza z nich w ćwierćfinale skrzyżuje rękawice z Tunezyjką Marouą Rahali. To będzie również konfrontacja szkoleniowców - po jednej stronie Leszka Piotrowskiego, który od ponad dekady prowadzi reprezentację biało-czerwonych oraz pierwszego trenera Michalczuk Władysława Maciejewskiego, a po drugiej brytyjskiego nauczyciela Kom Charlesa Atkinsona.