Warunki w Londynie pomogą Polakom

Źródło: SPORT.TVP.PL | Autor: Waldemar Heflich

Zatoka w Weymouth warunkami bardzo przypomina Morze Bałtyckie. Zdaniem Waldemara Heflicha, eksperta żeglarskiego i komentatora Telewizji Polskiej, może to być wielkim atutem polskich zawodników.

Zofia Noceti-Klepacka to nasza wielka nadzieja medalowa (fot. Getty Images) Zofia Noceti-Klepacka to nasza wielka nadzieja medalowa (fot. Getty Images)

Zatoka Weymouth uważana jest przez Brytyjczyków za miejsce idealne do uprawiania żeglarstwa i rozegrania regat olimpijskich, dlatego wybór padł właśnie na tę lokalizację. Podstawowym założeniem jest to, by były to regaty olimpijskie, w których nie będzie problemów z wiatrem. W Atenach bywały takie dni, gdzie wiatru było jak na lekarstwo. Jeszcze gorzej było w Pekinie. To ma się już więcej nie powtórzyć.

To może być atut dla naszych zawodników. Kiedy zapytałem Zofię Noceti-Klepacką jak czuje się w Londynie, odpowiedziała, że dokładnie tak samo jak na Bałtyku. Jest szaro, ponuro, a do tego zimna woda. Sprawi to na pewno trochę problemów żeglarzom z cieplejszych krajów. Zosia jest jedną z najlepszych "deskarek" świata. Zna doskonale ten akwen i historia sprzed czterech lat nie powinna już się powtórzyć.

Coś do udowodnienia ma Przemysław Miarczyński. Piotr Myszka, mistrz świata, przegrał z nim kwalifikacje i został w domu. Wszyscy będą patrzeć na start Przemka, przez pryzmat tego, co stało się w krajowej rywalizacji.

Na swoje piąte igrzyska jedzie Mateusz Kusznierewicz. Z punktu widzenia arytmetyki powinien wrócić z medalem. Trzymam za niego kciuki, bo rywalizacja z Brytyjczykami i Brazylijczykami będzie niezwykle trudna.