Dokonujemy wielkich rzeczy

Źródło: SPORT.TVP.PL

Zdaniem brązowego medalisty IO w Barcelonie Kajetana Broniewskiego, każdy medal na igrzyskach w Londynie będzie ogromnym sukcesem polskiego wioślarstwa.

Dominatorzy z czwórki podwójnej chcą raz jeszcze zadziwić świat (fot. Getty Images) Dominatorzy z czwórki podwójnej chcą raz jeszcze zadziwić świat (fot. Getty Images)

Na tych igrzyskach mamy rekordową reprezentację Polski, składającą się z 26 wioślarek i wioślarzy. Każdą z osad stać na dobry występ, ale konkurencja jest ogromna i sukcesem będzie nawet jeden medal, niezależnie z jakiego będzie kruszcu.

Dla naszego jedynkarza Michała Słomy już sama kwalifikacja jest ogromnym sukcesem. Mam nadzieję, że zdoła się on zakwalifikować do finału B. Fenomenem jest dla mnie męska dwójka bez sternika. Trenowali poza kadrą, a jednak zdołali wywalczyć olimpijski awans. Widzę ich w najlepszej ósemce. Podziwiam załogę czwórki podwójnej kobiet. Mało mówi się o kobiecym wioślarstwie w Polsce, a one są młode, szybkie, zmotywowane, nie mają żadnych oporów i mogą dopłynąć nawet w okolice piątego miejsca.

W Pekinie cieszyliśmy się ze srebra czwórki bez sternika z Pawłem Rańdą. Wtedy nie mieli rewelacyjnych wyników, a mimo to zaskoczyli cały świat. Teraz mają duże problemy z utrzymaniem wagi, co widać po ich ostatnich wynikach. Ale oby powtórzyła się historia sprzed czterech lat. Mamy fenomenalne dziewczyny w dwójce kobiet. Julia Michalska i Magdalena Fularczyk miały w tym sezonie dobre starty, chociaż podczas ostatniego Pucharu Świata w Monachium sporo straciły do dwóch czołowych osad. Problemem jest prowadzenie łodzi. Czasem tak bywa, gdy się za bardzo chce. Mam nadzieję, że solidnie nad tym popracowały i udowodnią, że są doskonałymi wioślarkami.

Męska ósemka to dla mnie kolejny fenomen. Bardzo szybcy, „nakręceni”, mają doskonałe warunki fizyczne, a Wojciech Jankowski jest doświadczonym, bardzo dobrym trenerem. Jednak ósemki to konkurencja niesłychanie loteryjna. Wiele zależy od losowania, a decydujący może okazać się już pierwszy start. No i wreszcie nasi Dominatorzy z czwórki podwójnej. Cały czas szukają swojej jazdy, ale ja liczę na mądrość Adama Korola – jednego z najlepszych szlakowych na świecie. Jeśli fizycznie są gotowi, to rutyną zapewnią sobie finał. O medal nie będzie łatwo, bo konkurencja jest młodsza, mocna i głodna sukcesu.

Od 12 lat, czyli igrzysk olimpijskich w Sydney, polskie wioślarstwo dokonuje wielkich rzeczy. Chociaż wyniki na dużych imprezach ukazują nas jako potęgę, dysproporcja między Polską, a innymi krajami – w ilości trenujących i startujących – jest ogromna. Sukcesy to zasługa poświęcenia i ciężkiej pracy zawodników oraz naszych świetnych trenerów, światowych specjalistów jeśli chodzi o bezpośrednie przygotowanie sportowe. Oby po raz kolejny tego dowiedli…