Czerniak jak Szukała? A może jeszcze lepiej?

Źródło: SPORT.TVP.PL | Autor: zaki

Media prognozują, że Konrad Czerniak wróci z Londynu z medalem. Czy stać go na złoto, które „z góry” zarezerwowane jest dla Michaela Phelpsa? Zdaniem Przemysława Babiarza nie można wykluczyć takiego scenariusza.

fot. PAP fot. PAP

W Londynie mamy trzy szanse medalowe w pływaniu. W hierarchii prawdopodobieństwa są to dystanse: 100 metrów „motylkiem” (Czerniak), 200 metrów „grzbietem” (Radosław Kawęcki) i 200 metrów „motylkiem” (Paweł Korzeniowski).

W 1992 roku na igrzyskach olimpijskich w Barcelonie, Rafał Szukała zdobył dla Polski srebrny medal na 100 metrów stylem motylkowym.

Dwadzieścia lat później na kolejny krążek w tej konkurencji ma szansę Konrad Czerniak. A może młodemu Polakowi z Puław uda się, to co Szukale uciekło na ostatnich metrach 20 lat temu, czyli zdobyć złoto?

Wydaje się, że odporności psychicznej mu nie zabraknie. Srebro z Szanghaju daje mu świadectwo dojrzałości pływania. Phelps jest niezwykle mocny, ale warto przypomnieć historię Antony`ego Nesty z Surinamu. Na IO w Seulu sprawił niemałą niespodziankę właśnie na dystansie 100 metrów „motylkiem”.

Miejmy nadzieję, że podobnie będzie z Polakiem. A że Amerykaninowi można zajść za skórę, pokazał już Milorad Cavić w Pekinie przed czterema laty, kiedy walczył z nim o złoto na tym dystansie do ostatnich metrów.