Złote momenty: jak Ali zbił Polaka

Źródło: SPORT.TVP.PL | Autor: Kuba Żychliński

Muhammad Ali to legenda bosku, przez wielu uważany za najlepszego pięściarza w historii. Jego wielka kariera zaczęła się podczas igrzysk olimpijskich w Rzymie w 1960 roku. Ali, wówczas jeszcze jako Cassius Clay, pokonał w finale Zbigniewa Pietrzykowskiego, którego trenerem był niezastąpiony Feliks Stamm. Przypominamy tę historię w serwisie SPORT.TVP.PL tuż przed startem igrzysk w Londynie.

Muhammad Ali przez większość ekspertów uznawany jest za najwybitniejszego boksera w historii. W pamięci wszystkich kibiców zapisały się między innymi dwie, wspaniałe walki z jego udziałem.

"Rumble in the Jungle" – pod tą nazwą do historii przeszedł pojedynek Alego z Georgem Foremanem. Walka odbyła się 30 października 1974 w Kinszasie. Co ciekawe, w zgodnej opinii ekspertów zdecydowanym faworytem miał być Foreman. Ali stoczył wcześniej cztery bardzo trudne starcia z Joe Frazierem i Kenem Nortonem, przegrywając dwa z nich. Foreman obu tych rywali posłał na deski już w drugiej rundzie.

Wszyscy spodziewali się, że Ali będzie "tańczył jak motyl i żądlił jak osa". On jednak zaskoczył Foremana i zaatakował go od pierwszych sekund. Próbował go także prowokować, wyczerpać fizycznie i psychicznie. Funkcjonowało to znakomicie. Foreman, który większość swoich walk wygrywał w pierwszych rundach pod koniec siódmej był już na skraju wytrzymałości. Bezwzględnie wykorzystał to Ali, który w ósmej rundzie posłał rywala na deski.

"Thrilla in Manila"

Niecały rok później Muhammad Ali skrzyżował rękawice ze swoim wielkim rywalem Joe Frazierem w walce, która przeszła do historii pod nazwą "Thrilla in Manila". Na Filipinach, przy niemal 40-stopniowym upale, pięściarze stoczyli 14 rund morderczej walki. Frazier był po nich wyczerpany do granic możliwości. Jego trener nie zgodził się, aby kontynuował walkę ponieważ nie widział prawie nic przez zapuchnięte oczy. Po raz kolejny Ali był najlepszy na świecie!

Pietrzykowski na początek legendy

Te sukcesy Ali osiągał w boksie zawodowym. Wcześniej jednak, jeszcze jako Cassius Clay (stał się Muhammadem Alim, gdy przeszedł na islam), był gwiazdą boksu amatorskiego. W 1960 roku, w wieku zaledwie 18 lat wystąpił w igrzyskach olimpijskich w Rzymie. W finale jego rywalem był Zbigniew Pietrzykowski. Osiem lat starszy Polak miał już wówczas na swoim koncie wiele medali – w tym trzy złote krążki mistrzostw Europy. Jego trenerem był legendarny Feliks Stamm.

Pietrzykowski w trakcie swojej bogatej kariery walczył w trzech kategoriach wagowych – lekkośredniej, średniej i półciężkiej. Właśnie w tej ostatniej występował podczas igrzysk w Rzymie.

W finale Polak skrzyżował rękawice z dopiero rozpoczynającym karierę Amerykaninem Cassiusem Clayem. Bokser, który miał później zostać legendą i inspiracją dla młodych pięściarzy sięgnął po złoto. – Sama siła ciosu i ambicja nie wystarczyły. Żeby jeszcze tak trochę lepszą kondycję miał nasz Zbyszek – mówili o tej walce polscy komentatorzy.

Tuż po powrocie z igrzysk Clay przeszedł na zawodowstwo. W ciągu niemal dwudziestu kolejnych lat wygrał w boksie wszystko, co było do wygrania. Trzykrotnie został mistrzem świata wszechwag, 19 razy bronił mistrzostwa świata, przegrał zaledwie pięć walk.

Jego pierwszym poważnym rywalem pozostanie Pietrzykowski. Można się tylko zastanawiać, czy gdyby Polak go pokonał, Clay z równą łatwością wbiłby się na światowe ringi i został największą legendą boksu.